Giełda
Sala z mnóstwem komputerów i stadem ganiających ludzi w czerwonych szelkach.
Z każdej strony słychać okrzyki:
Podnieś do
dwóch! Kupuj! Kupuj wszystko!
Opuść dziesięć i sprzedawaj!
Cztery w dół! Puszczaj!
Jeden tylko makler
siedzi zamyślony...
Patrzy w okno....
Nagle mówi
melancholijnie:
Eeeech, Śnieg spadł...
Chwila ciszy.
Zaskoczenie na sali i...
To na co jeszcze
czekasz? Sprzedawaj!!