-         W jaki sposób został Pan biznesmenem? – pyta bankiera amerykański dziennikarz.

-         Wyjechałem do małego miasteczka na Zachodzie – odpowiada zapytany – wynająłem lokal i umieściłem na nim szyld: „Bank”. Następnego dnia zgłosił się pierwszy klient i przyniósł 100 dolarów. Drugiego dnia przyszedł następny klient i przyniósł dwieście dolarów. Po jakimś czasie zaufanie do mojego banku tak wzrosło, że ulokowałem w nim moje własne dwieście dolarów....

 (zgłoszony do udziału w konkursie przez Małgorzatę spod znaku Wagi)