Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 10 tys. dolarów na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zastawi swoje nowe Porsche. Urzędnik bankowy, węsząc dobry interes, daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca i oddaje 10 tys. dolarów i 72 dolary odsetek. Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili stan jej konta, i skoro ma na nim 3 miliony dolarów, to dlaczego brała kredyt? Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny bezpieczny parking za 72 dolary na miesiąc?

(zgłoszony do udziału w konkursie przez Sylwię spod znaku Wodnika)