Edward VII, już jako książę Walii, bywał często w kłopotach finansowych. Kiedyś prosił listownie matkę, królową Wiktorię, o przysłanie mu 10 funtów szterlingów. Zgorszona tym królowa napisała długi moralizatorski list, nie załączając pieniędzy. Po paru dniach otrzymała od księcia odpowiedź:

„Droga Mateczko! Dziękuję Ci za cenny dla mnie list, który ze względu na jego niezwykłą treść udało mi się sprzedać zbieraczowi autografów królewskich za 20 funtów szterlingów”.

(zgłoszony do udziału w konkursie przez Małgorzatę spod znaku Wagi)